Słyszę, że ktoś bardzo szybko podchodzi do mnie, odwróciłem się delikatnie, zobaczyłem, że trzyma nóż i zatrzymuje się na mojej wysokości. I dotknął mnie nożem kilka razy, ale nie dźgnął, tylko uderzył. Moja żona się nie może uspokoić, ja drugą noc z rzędu nie śpię - opisywał atak Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby.
Jak informuje asp. sztab. Magdalena Zielke z policji w Lęborku, trwa badanie nagrań z monitoringów. Domniemany napastnik może usłyszeć zarzuty kierowania gróźb karalnych za co grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.