Akcją, podczas której wielu uczniów wpadło w panikę, zajmuje się prokuratura. Nie ma jeszcze decyzji o wszczęciu śledztwa.
Doszło do niezamierzonego przeoczenia i złej interpretacji faktów, za co wyrażamy wielkie ubolewanie. Ta informacja została dokładnie sprawdzona, zweryfikowana przez nas i dziś już wiemy na pewno, że pani dyrektor w prawidłowy sposób poinformowała komisariat policji w Barczewie o planowanych ćwiczeniach - poinformował asp. Rafał Prokopczyk z policji w Olsztynie.