ŚwiatArktyczna tarcza Brytanii: Londyn podwaja kontyngent w Norwegii w odpowiedzi na rosyjskie manewry na Dalekiej Północy

Arktyczna tarcza Brytanii: Londyn podwaja kontyngent w Norwegii w odpowiedzi na rosyjskie manewry na Dalekiej Północy

Wielka Brytania zdecydowała się znacznie wzmocnić swoją obecność wojskową w Arktyce. W ciągu najbliższych trzech lat liczba brytyjskich żołnierzy stacjonujących w Norwegii wzrośnie z około 1000 do 2000 – ogłosił sekretarz obrony John Healey. Decyzja jest bezpośrednią reakcją na rosnące zagrożenie ze strony Rosji, która odbudowuje swoją infrastrukturę wojskową na Dalekiej Północy i zwiększa aktywność w regionie.

Wojsko
Wojsko
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

"Rosja stanowi obecnie największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Arktyki i północnych obszarów Europy, jakie widzieliśmy od końca zimnej wojny" – podkreślił Healey. Dodał, że Moskwa nie tylko reaktywuje dawne bazy z czasów ZSRR, ale także intensywnie rozbudowuje swoją obecność wojskową w rejonie, co budzi poważne obawy wśród członków NATO.

W odpowiedzi na te działania Wielka Brytania planuje uruchomić inicjatywę o nazwie Arctic Sentry. Projekt, zainicjowany przez minister spraw zagranicznych Yvette Cooper, ma na celu wzmocnienie nadzoru, rozpoznania i bezpieczeństwa w arktycznym regionie – na wzór istniejących już misji sojuszniczych Baltic Sentry i Eastern Sentry.

W praktyce wzmocnienie obecności będzie widoczne już w najbliższych miesiącach. W marcu aż 1500 komandosów Royal Marines weźmie udział w dużych ćwiczeniach NATO Cold Response, które odbędą się na terytorium Norwegii, Finlandii i Szwecji. Manewry te mają przygotować siły sojusznicze do działania w ekstremalnie trudnych warunkach arktycznych.

Jesienią z kolei Wielka Brytania będzie dowodzić ćwiczeniami Lion Protector w ramach Połączonych Sił Ekspedycyjnych. W operacji wezmą udział wojska lądowe, lotnictwo i marynarka wojenna z kilku państw europejskich. Żołnierze będą trenować obronę kluczowej infrastruktury krytycznej – w tym kabli podmorskich i rurociągów – przed atakami hybrydowymi i sabotażem. Scenariusz obejmuje m.in. ochronę wód wokół Norwegii, Islandii oraz cieśnin duńskich.

Napięcia w regionie nasiliły się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Szczególne obawy budzi aktywność rosyjskich okrętów podwodnych. Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony w ciągu ostatnich dwóch lat liczba rosyjskich jednostek podwodnych na wodach wokół Wysp Brytyjskich wzrosła o 30 procent, a aktywność na północnym Atlantyku wróciła do poziomu z czasów zimnej wojny.

W zeszłym roku Wielka Brytania i Norwegia podpisały specjalny pakt obronny, w ramach którego obie marynarki wojenne utworzą wspólną grupę zadaniową do monitorowania i śledzenia rosyjskich okrętów podwodnych. Celem jest ochrona podwodnej infrastruktury komunikacyjnej i energetycznej, która w dobie wojny hybrydowej stała się jednym z najsłabszych ogniw zachodnich państw.

Sekretarz Healey weźmie w czwartek udział w posiedzeniu ministrów obrony NATO w Brukseli, gdzie przedstawi szczegółowe propozycje dotyczące dalszego wzmacniania flanki północnej Sojuszu.

Władze w Londynie podkreślają, że zwiększenie obecności w Norwegii nie jest prowokacją, lecz konieczną odpowiedzią na realne i rosnące zagrożenie. Arktyka przestaje być peryferyjnym, mroźnym zakątkiem świata – staje się nową areną rywalizacji strategicznej.

Wybrane dla Ciebie