Policjanci z łódzkiej drogówki w piątek, 27 stycznia, prowadzili badania trzeźwości kierowców na ulicy Zakładowej. Po godzinie 21 zauważyli bmw, które poruszało się slalomem. – Policjanci postanowili sprawdzić powód dziwnego zachowania kierowcy i dali mu sygnał do zatrzymania. Ten jednak nie zareagował, tylko przyspieszył i zaczął uciekać – opowiada młodszy aspirant Jadwiga Czyż z łódzkiej policji.
Rozpoczął się pościg, którego przebieg można zobaczyć dzięki nagraniu z kamery nasobnej jednego z policjantów. Na filmie słychać, jak mundurowi raportują dyżurnemu, że ruszyli za uciekającym autem. Zanim zdążyli przekazać informacje o modelu i kolorze auta, uciekający mężczyzna zatrzymał się i kontynuował ucieczkę pieszo.
“Stój, policja! Stój, bo strzelam!” – krzyczał policjant do uciekającego mężczyzny, którego po chwili zatrzymał. Początkowo – jak słychać na filmie – funkcjonariusz spodziewa się, że ucieczka spowodowana była tym, że kierowca był pijany. Dopiero potem okazało się, jaki był powód zachowania zatrzymanego 38-latka.
38-latek usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej, jazdy pod wpływem środków odurzających oraz złamania zakazu prowadzenia pojazdów, za co może mu grozić do pięciu lat pozbawienia wolności. Zgodnie z nakazem sądu mężczyzna za wcześniejsze przestępstwa trafił do więzienia.