13-latki na ławie oskarżonych? Szwecja chce zaostrzyć prawo, bo gangi "idą po dzieci"

Szwecja przygotowuje jedną z najbardziej radykalnych zmian w swoim prawie karnym od lat. Rząd chce obniżyć wiek odpowiedzialności karnej z 15 do 13 lat – ale tylko w sprawach najpoważniejszych przestępstw. Powód? Narastający problem wykorzystywania dzieci przez gangi do brutalnych czynów, często po to, by dorośli zlecający przestępstwa pozostawali w cieniu, a nieletni – ze względu na wiek – unikali surowych konsekwencji.

policja szwedzkapolicja szwedzka
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer mówi wprost o "sytuacji kryzysowej". Jego zdaniem powstrzymanie gangów przed rekrutowaniem dzieci stało się jednym z kluczowych zadań państwa. Projekt ma objąć wyłącznie katalog najcięższych czynów: m.in. zabójstwo i usiłowanie zabójstwa, najpoważniejsze przestępstwa z użyciem broni i ładunków wybuchowych, a także gwałt kwalifikowany. Strömmer podkreśla, że nie chodzi o powszechne "obniżenie granicy" odpowiedzialności, lecz o stworzenie narzędzia na wyjątkowe sytuacje.

W najbardziej kontrowersyjnym wariancie propozycja zakłada, że część sprawców w wieku 13–14 lat mogłaby w określonych okolicznościach trafić nawet do więzienia. Rząd argumentuje, że obecne rozwiązania nie nadążają za zmianami w przestępczości zorganizowanej, która coraz częściej opiera się na "młodych wykonawcach".

Za zmianą stoją również dane o rosnącej aktywności nieletnich. Szwedzka Krajowa Rada ds. Zapobiegania Przestępczości odnotowała, że liczba zarejestrowanych przestępstw, w których podejrzani mają mniej niż 15 lat, w ciągu dekady uległa podwojeniu. To właśnie na ten trend rząd powołuje się, uzasadniając pilność reformy.

Spór w instytucjach: czy to nie zachęci gangów do werbowania jeszcze młodszych?

Propozycja od początku budzi jednak silne emocje. Sprzeciwiają się jej nie tylko organizacje społeczne, ale także część instytucji państwowych. W konsultacjach, do których trafił projekt, udział wzięło 126 organów i organizacji. Krytyczne głosy pojawiły się m.in. ze strony policji, prokuratorów i służb więziennych.

Najczęściej powtarzany argument brzmi: obniżenie wieku odpowiedzialności karnej może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Jeśli gangi zobaczą, że 13-latkowie mogą trafiać przed sąd, mogą zacząć sięgać po jeszcze młodsze dzieci, uznając je za "bezpieczniejszych" wykonawców. Pojawiają się też wątpliwości, czy system penitencjarny jest gotowy na tak młodych sprawców i jak pogodzić ewentualną izolację z ochroną praw dziecka.

Służba więziennictwa i kuratorska sygnalizowała, że praca z tak młodymi osobami wymagałaby zupełnie innych narzędzi niż klasyczne środki karne. W tle jest też pytanie, czy państwo nie powinno stawiać przede wszystkim na opiekę, terapię i działania profilaktyczne, zamiast przesuwać granicę karania.

Polityczny cień wyborów i spór o motywacje

Krytycy wskazują również na kontekst polityczny. Fredrik Hjulström, analizujący projekt w ramach prac samorządowych, miał ocenić, że propozycja nie zawiera wystarczająco mocnych argumentów merytorycznych i że dzieci powinny być przede wszystkim obejmowane opieką. Pojawiają się też zarzuty, że reforma może mieć wymiar wizerunkowy, szczególnie że we wrześniu w Szwecji odbędą się wybory parlamentarne.

Podobne wątpliwości wyrażają niektórzy prawnicy: zgadzają się, że państwo musi przeciąć kanały rekrutacji najmłodszych przez gangi, ale ostrzegają, że obniżenie wieku odpowiedzialności karnej może tylko zaostrzyć problem, zamiast go rozwiązać.

Co dalej z projektem?

Rząd zapowiada, że mimo zastrzeżeń będzie kontynuował prace, argumentując, że sytuacja stała się jeszcze bardziej nagląca. Kolejnym krokiem ma być skierowanie projektu do szwedzkiej Rady Legislacyjnej, która ocenia planowane zmiany przed ich wniesieniem do parlamentu. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, miałaby wejść w życie już latem.

Szwecja staje więc przed wyborem, który dzieli opinię publiczną i instytucje: czy odpowiedzią na gangową przemoc i wykorzystywanie dzieci ma być ostrzejsze prawo karne, czy raczej wzmocnienie ochrony, profilaktyki i pracy socjalnej. Jedno jest pewne – debata o granicach odpowiedzialności i skuteczności państwa dopiero się rozkręca.

Wybrane dla Ciebie
Czołowe zderzenie na "szesnastce". Kobieta w ciąży wśród trzech rannych
Czołowe zderzenie na "szesnastce". Kobieta w ciąży wśród trzech rannych
Fala bankructw w Niemczech. Najgorszy początek roku od dwóch dekad
Fala bankructw w Niemczech. Najgorszy początek roku od dwóch dekad
Białe trumny dla zapomnianych dzieci. W Tuam odkryto szczątki kolejnych 36 niemowląt
Białe trumny dla zapomnianych dzieci. W Tuam odkryto szczątki kolejnych 36 niemowląt
Kości pod chodnikiem w Warszawie. Sensacyjne odkrycie wstrzymało prace drogowe
Kości pod chodnikiem w Warszawie. Sensacyjne odkrycie wstrzymało prace drogowe
59-latek z powiatu kłodzkiego ukrywał na strychu 650 tysięcy nielegalnych papierosów.
59-latek z powiatu kłodzkiego ukrywał na strychu 650 tysięcy nielegalnych papierosów.
13-latek wciągnięty w narkotykowy proceder. Sprzedawał środki odurzające rówieśnikom
13-latek wciągnięty w narkotykowy proceder. Sprzedawał środki odurzające rówieśnikom
Milion złotych w rękach oszustów. 19-latka zatrzymana podczas odbioru gotówki
Milion złotych w rękach oszustów. 19-latka zatrzymana podczas odbioru gotówki
Rewolucja w Łomży! Szpital jako czwarty w Polsce zaczął operować z robotem Hugo RAS.
Rewolucja w Łomży! Szpital jako czwarty w Polsce zaczął operować z robotem Hugo RAS.
Martwy delfin na plaży nad Zalewem Szczecińskim. Coraz więcej waleni w Bałtyku
Martwy delfin na plaży nad Zalewem Szczecińskim. Coraz więcej waleni w Bałtyku
Koniec z lodowatymi biurami. Singapur podnosi temperaturę klimatyzacji do 25°C przez kryzys energetyczny
Koniec z lodowatymi biurami. Singapur podnosi temperaturę klimatyzacji do 25°C przez kryzys energetyczny
Zamaskowany napastnik z nożem w samochodzie. 43-latek z Chorzowa trafił do aresztu
Zamaskowany napastnik z nożem w samochodzie. 43-latek z Chorzowa trafił do aresztu
16-latek oszukał 24 osoby przez internet. Straty sięgają dziesiątek tysięcy złotych
16-latek oszukał 24 osoby przez internet. Straty sięgają dziesiątek tysięcy złotych