Zuchwała kradzież puszki WOŚP w Łomży zakończona nożem i aresztem. 40‑latek – recydywista skazany na 25 lat – zaatakował policjantów
Dwóch mężczyzn ukradło puszkę zbiórki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w jednym z łomżyńskich sklepów – i za to wkrótce odpowie przed sądem. Jeden z nich, 40-letni recydywista odbywający przerwę w karze 25 lat pozbawienia wolności, podczas zatrzymania wyjął nóż i rzucił się na policjantów. Drugiego – 30-letniego wspólnika – zatrzymano dziś rano.
Do kradzieży doszło w czwartek po godzinie 20:00. Na nagraniu z monitoringu widać dwóch mężczyzn wchodzących do sklepu. Jeden z nich celowo upuszcza i rozbija butelkę piwa – hałas odwraca uwagę pracownicy. W tym samym momencie drugi chwyta puszkę WOŚP i ucieka. Kilka sekund później obaj wybiegają ze sklepu.
Łomżyńscy kryminalni szybko ustalili tożsamość sprawców. Już następnego dnia namierzyli 40-latka – mieszkańca Makowa Mazowieckiego. Podczas próby zatrzymania mężczyzna wyjął nóż i zaatakował funkcjonariuszy. Został obezwładniony i zatrzymany.
Jak się okazało, 40-latek odbywa karę 25 lat pozbawienia wolności za najcięższą zbrodnię – obecnie przebywał na przerwie w odbywaniu kary. Policja ustaliła również, że w grudniu 2025 roku ten sam mężczyzna:
- publicznie i bez powodu groził innej osobie karalnym czynem,
- dokonał kradzieży artykułów spożywczych w jednym z łomżyńskich sklepów na kwotę ponad 800 zł.
Oba te czyny popełnił w warunkach recydywy.
Wczoraj prokurator przedstawił mu cztery zarzuty:
- kradzieży zuchwałej (do 8 lat),
- czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych (do 10 lat),
- gróźb karalnych (do 3 lat),
- kradzieży sklepowej (do 5 lat).
Sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie – mężczyzna spędzi najbliższe 3 miesiące za kratkami. Recydywa może spowodować zwiększenie kary nawet o połowę.
Dziś rano kryminalni zatrzymali drugiego uczestnika zdarzenia – 30-letniego mieszkańca Łomży, który wspólnie i w porozumieniu dokonał kradzieży puszki WOŚP.
Sprawa pokazuje, jak szybko i zdecydowanie łomżyńscy policjanci reagują na przestępstwa wymierzone w akcje charytatywne. Obaj mężczyźni odpowiedzą przed sądem – a 40-latek może wrócić do odbywania wieloletniego wyroku znacznie szybciej, niż planował.