Choć planowała ukończyć wyprawę w dwa tygodnie, udało jej się dokonać tego o dzień wcześniej. Jak sama przyznała, "to były naprawdę trudne dwa tygodnie, ale niesamowite dwa tygodnie".
Podróż była nie tylko testem fizycznej wytrzymałości, ale i ogromnym wyzwaniem psychicznym. Camilla podkreślała, że kluczem było nastawienie: "W takich warunkach nie ma miejsca na rezygnację. Przystosowujesz się, masz nastawienie, że nie możesz się poddać. Krok za krokiem – iść dalej".
Na mecie czekał na nią ojciec, znany odkrywca Sir David Hempleman-Adams, który nie krył wzruszenia: "To, co osiągnęła, jest niezwykłe. Naprawdę się martwiłem. Była na granicy. W takich temperaturach wiatr o prędkości 30 węzłów to śmiertelne zagrożenie. Ale dała radę – jestem z niej niezmiernie dumny".
Camilla już wcześniej zapisała się w historii brytyjskich wypraw – jako najmłodsza Brytyjka, która w wieku 15 lat dotarła na nartach na Biegun Północny. Jej najnowsze osiągnięcie pokazuje, że determinacja, odwaga i odporność psychiczna mogą przenieść człowieka przez najbardziej nieprzyjazne zakątki naszej planety.
To nie tylko opowieść o fizycznym wysiłku – to historia niezłomności ducha.