Nawrocki relacjonował, że podczas rozmowy Trump powiedział mu: "You will win" ("Ty zwyciężysz"), co odebrał jako wyraz poparcia i życzenie sukcesu w nadchodzących wyborach prezydenckich w Polsce.
Kontrastujące kampanie: Nawrocki w Waszyngtonie, Trzaskowski w Sopocie
Wizyta Nawrockiego w Białym Domu zbiegła się z kampanijnym wydarzeniem jego głównego rywala, Rafała Trzaskowskiego, który tego samego dnia prowadził wiec wyborczy w Sopocie wraz z premierem Donaldem Tuskiem.Sztab Nawrockiego wykorzystał ten kontrast, podkreślając różnicę wagi obu spotkań. Paweł Szefernaker, szef kampanii Nawrockiego, napisał na platformie X: "Trzaskowski z Tuskiem w Sopocie, Nawrocki z Trumpem w Białym Domu".
Polityczne reakcje i kontrowersje
Spotkanie Nawrockiego z Trumpem wywołało falę komentarzy w polskiej scenie politycznej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślali znaczenie wizyty, wskazując na silne relacje z administracją USA. Z kolei przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej wyrażali sceptycyzm. Europoseł KO Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził: "Prezydenta w Polsce będą wybierać Polacy, a nie Trump i Ameryka".
Znaczenie dla kampanii wyborczej
Spotkanie z Donaldem Trumpem może wzmocnić pozycję Karola Nawrockiego w kampanii wyborczej, zwłaszcza wśród wyborców ceniących silne relacje polsko-amerykańskie. Nawrocki, jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości, prezentuje się jako kontynuator proamerykańskiej polityki zagranicznej, co może przyciągnąć elektorat konserwatywny i patriotyczny.
Podsumowanie
Niespodziewane spotkanie Karola Nawrockiego z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu stało się jednym z najważniejszych wydarzeń kampanii prezydenckiej w Polsce. Słowa "You will win" wypowiedziane przez Trumpa mogą być interpretowane jako symboliczne wsparcie dla Nawrockiego, co z pewnością wpłynie na dynamikę zbliżających się wyborów.