Konwój dotarł między innymi do Gdańska, Wrocławia i Katowic. – Od dwóch lat słyszymy mit o wstawaniu z kolan, o wzmacnianiu Polski, a tak naprawdę chodzi tylko o to, by zrobić skok na naszą publiczną kasę – zaznaczył Sebastian Lorenc. Platforma oprócz jeżdżących bilbordów prezentuje także listę nazwisk. Rekordzistą okazał się radny sejmiku województwa łódzkiego. Jako członek zarządu spółki zarobił ponad 860 tysięcy złotych. – Nieważne, czy ktoś ma wiedzę i doświadczenie. Ważne, że jest wierny i bierny – podkreślił poseł Piotr Florek.
Prawo i Sprawiedliwość odcina się od zarzutów. – W potężnych konsorcjach Skarbu Państwa wynagrodzenia nie ustala żadna ustawa. My nie mamy na to wpływu – zapewniał poseł PiS-u Jan Mosiński.