Właściciel wesołego miasteczka, w którym zginął dziewięciolatek, usłyszał zarzuty. Grozi mu do pięciu lat więzienia
Po ponad roku od tragicznych wydarzeń, są zarzuty dla właściciela wesołego miasteczka. Prokurator uznał, że mógł on narazić chłopca na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podczas gdy ciążył na nim obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Według prokuratury, podejrzany był odpowiedzialny za stan techniczny maszyn i – mimo usterki jednej z nich – dopuścił do użytkowania karuzeli, nie sprawdzając wcześniej jej stanu technicznego. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 5 lat więzienia.