ŚwiatUSA zaostrzają kurs w Ameryce Łacińskiej. Rubio ostrzega Kubę i kreśli warunki wobec Wenezueli

USA zaostrzają kurs w Ameryce Łacińskiej. Rubio ostrzega Kubę i kreśli warunki wobec Wenezueli

Stany Zjednoczone sygnalizują, że po dramatycznych wydarzeniach w Wenezueli ich uwaga może wkrótce skupić się na kolejnym kraju regionu. Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio nie wykluczył, że Kuba stanie się "kolejnym celem" polityki USA, otwarcie nazywając tamtejszy reżim "poważnym problemem".

Marco Rubio
Marco Rubio
Źródło zdjęć: © wikipedia | redakcja ipolska24.pl

W niedzielnym wywiadzie dla NBC w programie "Meet the Press" Rubio został zapytany wprost, czy władze w Hawanie mogą znaleźć się na celowniku Waszyngtonu po aresztowaniu wenezuelskiego przywódcy Nicolás Maduro. – Są w dużych tarapatach – stwierdził, potwierdzając, że jego odpowiedź oznacza "tak", choć jednocześnie odmówił ujawnienia szczegółów przyszłych działań.

Sekretarz stanu, syn kubańskich uchodźców, już dzień wcześniej – wspólnie z prezydentem Donald Trump – ostrzegał władze Kuby, blisko związane politycznie i gospodarczo z Caracas. – Gdybym był na miejscu reżimu, który wspierał Maduro, byłbym co najmniej zaniepokojony – mówił Rubio. Trump z kolei określił Kubę jako "kraj upadający", podkreślając, że USA chcą pomóc zarówno Kubańczykom na wyspie, jak i tym, którzy zostali zmuszeni do emigracji.

Ostre słowa z Waszyngtonu spotkały się z reakcją Hawany. Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel potępił ujęcie Maduro, nazywając działania USA "brutalnym atakiem" i wezwał społeczność międzynarodową do pilnej reakcji. Kuba i Wenezuela od lat utrzymują ścisłe relacje, a Caracas jest jednym z głównych dostawców ropy naftowej dla wyspy.

Rubio szeroko odniósł się także do przyszłości Wenezueli w wywiadzie dla ABC. Starał się tonować wcześniejsze deklaracje Trumpa o "rządzeniu Wenezuelą" do czasu transformacji politycznej. – Nie chodzi o rządzenie, lecz o wyznaczenie kierunku – podkreślał, wskazując na środki nacisku, jakie USA zamierzają stosować wobec Caracas.

Waszyngton zapowiada wymuszenie zmian m.in. w walce z przemytem narkotyków, ograniczeniu nielegalnej migracji, reformie sektora naftowego oraz zerwaniu współpracy z wrogami USA, takimi jak Iran czy Hezbollah. – Wprowadziliśmy kwarantannę na wenezuelską ropę. Ich gospodarka nie będzie się rozwijać, dopóki nie zostaną spełnione warunki leżące w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych i narodu wenezuelskiego – zaznaczył Rubio.

Sekretarz stanu nie wykluczył żadnego scenariusza, jeśli oczekiwane zmiany nie zostaną wdrożone. W rozmowie z CBS sugerował możliwość kolejnych uderzeń, co wcześniej zapowiadał również Trump. Jednocześnie dawał do zrozumienia, że dotychczasowy aparat władzy – choć już bez Maduro – może tymczasowo pozostać u steru, z nową liderką Delcy Rodríguez. USA nie uznają jej demokratycznej legitymacji, ale – jak przyznał Rubio – w praktyce muszą współpracować z osobami kontrolującymi instytucje państwowe, takie jak lotniska czy służby bezpieczeństwa.

Waszyngton nie ukrywa również realizmu wobec perspektyw szybkiej demokratyzacji. Rubio chwalił przywódców opozycji, m.in. María Corina MachadoEdmundo González, ale podkreślał, że po 15–16 latach rządów chavizmu zmiany nie nastąpią z dnia na dzień. – Te procesy wymagają czasu – mówił, apelując o "odrobinę realizmu".

Zapytany o ostre wypowiedzi Delcy Rodríguez, Rubio stwierdził, że dla USA liczą się czyny, a nie deklaracje. – Retoryka to jedno. Kluczowe pytanie brzmi: czy Iran i Hezbollah zostaną odrzuceni? Czy zatrzyma się migracja i przemyt narkotyków? – wyliczał.

Rubio przekonywał również, że amerykańska operacja była legalna, ponieważ nie stanowiła inwazji ani okupacji, lecz wykonanie nakazu aresztowania wydanego przez sąd USA. Jego zdaniem nie było potrzeby uzyskiwania zgody Kongresu, a wcześniejsze informowanie ustawodawców mogłoby doprowadzić do przecieków i zagrozić powodzeniu akcji.

Wypowiedzi Rubio jasno pokazują, że po Wenezueli presja USA na Amerykę Łacińską może się nasilić, a Kuba – jako bliski sojusznik obalonego reżimu – znalazła się w centrum uwagi Waszyngtonu.

usaRubiokuba

Wybrane dla Ciebie