Polega to na tym, że pilot wysyła dane do auta i ta transmisja zostaje nagrana. Jest to proste do zgrania przez każde, nawet nieprofesjonalne urządzenie - tłumaczył Krzysztof Milarski z frimy WIK zajmującej się zabezpieczeniami samochodowymi.
Później przechwycony sygnał można wykorzystać do otwarcia auta bez użycia kluczyków. W opisywanym przypadku złodziejom nie udało się ostatecznie ukraść samochodów, mimo że jeden z nich zdołali nawet otworzyć. Zadziałały jednak dodatkowe zabezpieczenia i złodziejom nie udało się odpalić auta.