Akcja przeprowadzona pod koniec stycznia była efektem wielomiesięcznego śledztwa Prokuratury Krajowej (Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Poznaniu). Funkcjonariusze CBŚP weszli jednocześnie do gabinetów i mieszkań podejrzanych.
Z ustaleń śledczych wynika, że lekarze – działając wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści majątkowych – wystawiali fikcyjne lub całkowicie nieuzasadnione medycznie recepty na rzecz członków grupy przestępczej. W różnych okresach każdy z nich wypisał od 135 do nawet 1241 recept. Na receptach znajdowały się przede wszystkim:
- środki anaboliczno-androgenne
- gonadotropina kosmówkowa (HCG)
- modulatory hormonów i metabolizmu
Produkty te były następnie sprzedawane zarówno bezpośrednio klientom, jak i za pośrednictwem specjalnie stworzonej strony internetowej – całkowicie poza kontrolowanym systemem dystrybucji leków.
Za każdą receptę lekarze otrzymywali pieniądze – najczęściej w formie "wynagrodzenia za wizytę", która w rzeczywistości była fikcyjna. Łączne korzyści majątkowe, jakie uzyskali, wyniosły od kilkudziesięciu do ponad 300 tysięcy złotych na osobę.
Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty udzielania pomocy w nielegalnym obrocie produktami leczniczymi bez wymaganego zezwolenia (art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne w zw. z art. 18 § 1 kk). Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności.
Wobec wszystkich trzech lekarzy zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenia majątkowe oraz dozór Policji połączony z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi. Dodatkowo wobec dwóch z nich sąd orzekł zawieszenie prawa wykonywania zawodu lekarza – uzasadniając, że pozostawienie im możliwości wypisywania recept stwarza realne i bardzo wysokie zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów.
Śledztwo ma charakter rozwojowy – prokuratura i CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań, zarówno wśród dalszych członków grupy przestępczej, jak i innych osób współpracujących z lekarzami.
To kolejny głośny przypadek w ostatnim czasie, w którym lekarze zostali wciągnięci w proceder nielegalnego handlu lekami na receptę – głównie środkami wspomagającymi budowę masy mięśniowej i spalanie tłuszczu. Eksperci alarmują, że czarny rynek takich preparatów w Polsce jest wart setki milionów złotych rocznie.