Trump na zawsze chroniony przed kontrolami IRS. Bezprecedensowa ugoda z rządem USA
Departament Sprawiedliwości USA ogłosił rozstrzygnięcie historycznego procesu, jaki prezydent Donald Trump wytoczył federalnej służbie podatkowej IRS. W ramach ugody rząd zgodził się na daleko idące ograniczenia możliwości badania deklaracji podatkowych Trumpa, jego rodziny i powiązanych firm.
Największe kontrowersje budzi aneks do ugody, który "na zawsze" wyłącza IRS z możliwości przeprowadzania jakichkolwiek kontroli, audytów i postępowań w sprawie zeznań podatkowych złożonych przez prezydenta, członków jego rodziny, trusty oraz spółki powiązane. Ograniczenie dotyczy wszystkich deklaracji złożonych przed 19 maja 2026 roku.
Departament Sprawiedliwości podkreśla, że aneks jest "zwyczajowym" elementem ugody i ma jedynie zamknąć sprawę raz na zawsze. Krytycy jednak mówią wprost o nadużyciu prawa i postawieniu prezydenta ponad systemem podatkowym.
Ogromny fundusz odszkodowawczy
W ramach ugody rząd USA utworzy specjalny fundusz wart 1,8 miliarda dolarów (ok. 1,3 mld funtów), z którego mają być wypłacane odszkodowania osobom twierdzącym, że padły ofiarą "uzbrojenia instytucji państwowych". Wielu komentatorów już nazywa go "funduszem łapówkowym".
Pierwsze wnioski o wypłaty już wpłynęły – m.in. od byłego doradcy Trumpa Michaela Caputo.
Kontrowersje prawne
Demokraci i eksperci prawni alarmują, że ugoda może naruszać prawo federalne zabraniające ingerencji władzy wykonawczej w działania IRS. Senator Ron Wyden nazwał aneks "jednoznacznym naruszeniem prawa" i zapowiedział walkę z tą decyzją.
Eksperci podkreślają, że jest to pierwszy raz w historii, gdy urzędujący prezydent pozwał własny rząd, a ugoda daje mu tak szeroką ochronę podatkową.
Sprawa budzi ogromne emocje w USA i stawia pytania o granice wpływu prezydenta na instytucje, które teoretycznie powinny być niezależne.