Tak zaczynały się pogromy. Najpierw jest wybierana jakaś grupa. Przypisuje się jej nieprawdziwe cechy. Potem pojawiają się wyznaczone strefy, gdzie nam nie wolno wejść. A później co, eksterminacja? - pyta Julia Maciocha, organizatorka marszów równości.
Naklejki spotkały się z krytyką, a niektóre sieci dystrybuujące prasę zbojkotowały tygodnik.