Proceder wyglądał w ten sposób, że funkcjonariusze, kiedy zatrzymywali osobę, która była podejrzana o popełnienie wykroczenia, które najczęściej wiązało się ze znacznym przekroczeniu prędkości w terenie zabudowanym. Ta osoba miała wpisywane wykroczenie innej jakości, innego rodzaju niż to popełnione. Najczęściej w notatnikach pozostawał ślad związany z tym, że funkcjonariusze wpisywali, że dana osoba była ukarana za inne wykroczenie - wyjaśniła Joanna Smorczewska z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
Oskarżeni policjanci z Gliwic zostali już wyrzuceni z pracy. Grozi im dziesięć lat więzienia i utrata emerytury. Czterech przyznało się do winy.