Śnieg paraliżuje Paryż: nawet 30% lotów odwołanych, lotniska w chaosie, Francja pod pomarańczowym alarmem
Zima uderzyła we Francję z pełną siłą – i to akurat w niedzielę, gdy miliony ludzi wracają z weekendowych wyjazdów. Francuska Dyrekcja Generalna Lotnictwa Cywilnego (DGAC) wydała dramatyczny apel: linie lotnicze muszą zredukować liczbę lotów na największych paryskich lotniskach nawet o 30%. Powód? Gęste opady śniegu, gołoledź i trudne warunki na pasach startowych.
Największe ograniczenia dotkną lotnisko Charles de Gaulle (CDG) – w godzinach 7:00–16:00 linie mają zmniejszyć ruch o 30%. Na drugim co do wielkości lotnisku Orly ograniczenia wynoszą 20% i obowiązują od 6:00 do 14:00. Władze lotnisk w mediach społecznościowych apelują wprost: "Przed wyjazdem skontaktuj się z linią lotniczą. Dostęp do lotnisk jest mocno utrudniony. Planuj z dużym zapasem czasu".
Meteo-France podniosła alert do poziomu pomarańczowego w 15 departamentach – głównie w centrum i na północy kraju. Od godziny 8:00 rano niedzieli obowiązuje ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu, marznącymi deszczami i gołoledzią, która pokrywa drogi, chodniki i linie energetyczne.
Na południu sytuacja wygląda inaczej, ale nie lepiej:
- w Alpach i Pirenejach ogłoszono alarm lawinowy (żółty i pomarańczowy w zależności od regionu),
- południowy zachód wciąż nie może się otrząsnąć po przejściu orkanu Nils – w ostatnich dniach zginęły dwie osoby, a setki tysięcy gospodarstw domowych pozostało bez prądu.
Najbardziej dramatyczny jest stan rzeki Garonny – w kilku departamentach (w tym Gironde i Lot-et-Garonne) utrzymuje się czerwony alert powodziowy. Poziom wody wciąż rośnie, a mieszkańcy nizinnych terenów otrzymują nakazy ewakuacji.
Francuskie koleje SNCF również wprowadzają ograniczenia – część linii TGV i regionalnych kursuje z opóźnieniami lub jest zawieszona. Kierowcy na autostradach A1, A6 i A10 napotykają liczne kolumny pojazdów i wypadki spowodowane śliską nawierzchnią.
Paryżanie i turyści, którzy planowali niedzielny powrót do domu, muszą uzbroić się w cierpliwość – lub w ogóle przełożyć podróż. Synoptycy zapowiadają, że najgorsze opady przejdą w poniedziałek rano, ale gołoledź może utrzymywać się dłużej, zwłaszcza w nocy, gdy temperatury spadną poniżej -5°C.