"Po cudzie w szpitalu walczy o każdy krok" – 11-letnia Nadia potrzebuje pomocy, by znów chodzić i mówić
Dla 11-letniej Nadii Łuczak i jej bliskich zwykły grudniowy wieczór w domu zmienił się w koszmar, który trwa do dziś. Lekko przeziębiona dziewczyna nagle straciła przytomność – jej serce zatrzymało się. Szybka interwencja ojca, który natychmiast rozpoczął resuscytację i wezwał pogotowie, uratowała jej życie. Dziś Nadia powoli wybudza się ze śpiączki, ale przed nią długa droga do odzyskania sprawności. Rodzina zbiera fundusze na prywatną rehabilitację i apeluje o oddawanie krwi oraz udostępnianie informacji.