Haitańczycy od tygodni protestują przeciwko brakom energii i paliwa. Do niedawna Haiti korzystało z taniego paliwa z Wenezueli, ale odkąd Caracas toczone jest przez niekończący się polityczny spór i gospodarczy kryzys, władze w Port-au-Prince muszą szukać benzyny i innych ropopochodnych produktów na międzynarodowym rynku, co poważnie podnosi ich ceny.
W efekcie 11 milionów mieszkańców Haiti regularnie odczuwa na swojej skórze wyłączenia prądu i braki benzyny. Swój gniew Haitańczycy skierowali w tej sytuacji przeciwko rządowi prezydenta Jovenela Moise’a.