Rubio ostrzega Izrael: aneksja Zachodniego Brzegu zagrozi planowi pokojowemu dla Gazy
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio skrytykował decyzję izraelskiego parlamentu, który wstępnie poparł ustawę otwierającą drogę do aneksji Zachodniego Brzegu. Zdaniem szefa dyplomacji USA, taki krok mógłby zniweczyć wysiłki Waszyngtonu na rzecz utrzymania zawieszenia broni i realizacji planu pokojowego w Strefie Gazy.
– To nie jest coś, co możemy teraz poprzeć – oświadczył Rubio przed wylotem do Izraela, podkreślając, że aneksja byłaby "kontrproduktywna" i "zagrażająca" obecnym negocjacjom.
Symboliczny projekt ustawy został przyjęty niewielką większością głosów (25 do 24) i wywołał burzę w izraelskiej polityce. Pomysł wyszedł od posłów spoza rządu, jednak wsparli go politycy skrajnej prawicy, próbując wywrzeć presję na premiera Benjamina Netanjahu. Nie jest jasne, czy ustawa uzyska większość w 120-osobowym Knesecie, a sam szef rządu ma narzędzia, by ją opóźnić lub odrzucić.
Palestyńskie ministerstwo spraw zagranicznych potępiło decyzję Knesetu, przypominając, że okupacja Zachodniego Brzegu od 1967 roku została uznana za nielegalną przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Dziś na tym terytorium mieszka około 700 tysięcy izraelskich osadników w 160 osiedlach, obok 3,3 miliona Palestyńczyków.
Rubio udał się do Izraela w ramach amerykańskich działań dyplomatycznych wspierających wdrażanie pierwszego etapu planu pokojowego dla Gazy – obejmującego zawieszenie broni, częściowe wycofanie wojsk izraelskich i dopływ pomocy humanitarnej. – Każdego dnia pojawiają się zagrożenia, ale udało się utrzymać rozejm przez weekend, co jest dobrym sygnałem – podkreślił.
Drugi etap planu ma zakładać powołanie tymczasowego rządu w Strefie Gazy, rozmieszczenie międzynarodowych sił stabilizacyjnych, wycofanie armii izraelskiej i rozbrojenie Hamasu.
Konflikt w Gazie trwa od 7 października 2023 roku, kiedy Hamas przeprowadził atak na południowy Izrael, zabijając około 1200 osób i biorąc 251 zakładników. Według danych ministerstwa zdrowia w Gazie, uznawanych przez ONZ za wiarygodne, w wyniku działań wojennych życie straciło już ponad 68 tysięcy Palestyńczyków.