ŚwiatRosyjski okręt szpiegowski "Jantar" znów przy brytyjskich wodach. Minister obrony ostrzega: "Widzimy was. Jesteśmy gotowi"

Rosyjski okręt szpiegowski "Jantar" znów przy brytyjskich wodach. Minister obrony ostrzega: "Widzimy was. Jesteśmy gotowi"

Rosyjski okręt wywiadowczy "Jantar" po raz kolejny znalazł się na skraju wód terytorialnych Wielkiej Brytanii, tym razem stosując – po raz pierwszy – laserowe zakłócenia wobec pilotów RAF-u. Brytyjski minister obrony John Healey nazwał to działanie "głęboko niebezpiecznym" i zapowiedział zdecydowaną reakcję, jeśli jednostka wpłynie dalej na południe.

okret
okret
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Podczas konferencji prasowej na Downing Street Healey poinformował, że "Jantar" – specjalistyczny okręt przeznaczony do podsłuchów, mapowania infrastruktury i operacji głębinowych – został po raz drugi w tym roku zauważony blisko szkockiego wybrzeża. Okręt miał kierować wiązki laserowe w stronę pilotów samolotów rozpoznawczych RAF, którzy monitorowali jego aktywność.

Okręt, który "poluje" na podwodne kable

Minister obrony nie pozostawił wątpliwości co do natury rosyjskiej jednostki:

"Jantar jest zaprojektowany do zbierania danych wywiadowczych i mapowania naszych podmorskich kabli" – powiedział Healey. – "To część rosyjskiej floty stworzonej po to, by w czasie pokoju prowadzić obserwację, a w czasie konfliktu – sabotaż".

Według Healeya okręt działa w ramach programu GUGI – rosyjskiego Głównego Zarządu Badań Głębinowych, który odpowiada za nietypowe operacje podwodne, w tym te wymierzone w infrastrukturę krytyczną państw NATO.

Piloci RAF oślepiani laserami. "To atak o poważnych konsekwencjach"

Healey potwierdził, że to pierwszy incydent tego typu w historii obecności "Jantara" w pobliżu brytyjskich wód.

Lasery skierowane na pilotów RAF-u miały "zakłócić ich działania i doprowadzić do sytuacji potencjalnie zagrażającej bezpieczeństwu lotów".

– Traktujemy to bardzo poważnie – podkreślił minister.

W związku z incydentem zmieniono zasady operacyjne Royal Navy, która otrzymała uprawnienia do bliższego śledzenia rosyjskiej jednostki, jeśli znajdzie się na brytyjskich wodach terytorialnych.

"Mamy gotowe opcje militarne"

Healey nie sprecyzował, jakie działania mogą zostać podjęte, zaznaczając, że ujawnianie szczegółów "ułatwiłoby pracę Putinowi".

– Jeśli Jantar zmieni kurs i skieruje się na południe, będziemy gotowi – zapowiedział.

Wskazał także, że Wielka Brytania działa w ścisłej koalicji z sojusznikami NATO.

Rosyjska aktywność na Atlantyku rośnie

Incydent wpisuje się w rosnącą aktywność rosyjskich jednostek specjalnych na Atlantyku i Morzu Północnym. W ostatnich miesiącach media norweskie i duńskie kilkukrotnie informowały o rosyjskich okrętach monitorujących podmorskie rurociągi i kable energetyczne.

Według analityków cytowanych w "The Guardian", takie działania mają charakter presji psychologicznej i testowania gotowości państw NATO do ochrony infrastruktury.

Spór polityczny o bezpieczeństwo

Wypowiedzi Healeya pojawiły się dzień po raporcie komisji parlamentarnej, która skrytykowała uzależnienie Brytyjczyków od amerykańskich systemów obronnych i ostrzegła przed konsekwencjami ewentualnego wycofania USA z Europy.

Healey, choć nie zgodził się z alarmującym tonem raportu, przyznał, że Wielka Brytania "musi przyspieszyć realizację swoich zobowiązań obronnych".

Londyn naciska na umowę z UE

W tle trwają także negocjacje dotyczące udziału Wielkiej Brytanii w unijnym programie obronnym wartym 150 mld euro. Rząd chce, aby brytyjskie firmy mogły startować w pierwszych przetargach, jednak strony wciąż spierają się o wysokość brytyjskiej składki.

Healey podkreślił, że udział nastąpi tylko wtedy, gdy "będzie korzystny dla podatników".

rosjarosyjski okret wojskowywielka brytania

Wybrane dla Ciebie