Prokuratura zmieniła zarzuty dla kierowcy karetki, który doprowadził do zderzenia z pociągiem w Puszczykowie
Prokuratura zmieniła zarzuty po wypadku na przejeździe w Puszczykowie. Kierowca karetki odpowie za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Początkowo miał być to zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, zagrożony karą 5 lat więzienia. Teraz grozi mu nawet 8 lat.

Po analizie materiału podjęta została decyzja o przedstawieniu kierowcy zarzutu nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której śmierć poniosły 2 osoby. Opinia biegłego miała na celu wyjaśnienie pewnych szczegółów. Ten materiał dowodowy już był utrwalony na zapisie monitoringu. Natomiast pozostała kwestia wyjaśnienia skutków zdarzenia: czy było to sprowadzenie niebezpieczeństwa czy była to już katastrofa. To przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat - mówi Michał Smętkowski, rzecznik prokuratury okręgowej w Poznaniu.
Do wypadku doszło na początku kwietnia. W karetkę pogotowia, która utknęła na torach między opuszczonymi rogatkami, uderzył pociąg. Zginął 30-letni lekarz i 42-letni ratownik medyczny.