Przede wszystkim prokurator nie wkroczył do szpitala, nie zostały przeprowadzone żadne przeszukania - wyjaśnił Marcin Lorenc z prokuratury regionalnej w Szczecinie.
Marszałek Senatu zdecydowanie odcina się od oskarżeń. Grodzki skierował zawiadomienia do prokuratury dotyczące zniesławienia i stosowania gróźb. Anonimowe donosy o rzekomym przyjmowaniu łapówek od pacjentów kierowane pod swoim adresem nazywa “próbą destabilizacji i odbicia Senatu”.