– Jak bumerang wraca kwestia wyborów, wraca kwestia dotycząca uruchomienie bez podstawy prawnej środków na wybory, które się nie odbyły 10 maja – stwierdził Jan Szopiński z Lewicy.
– Państwo dzisiaj próbujecie zalegalizować ukradzione z budżetu państwa pieniądze przez ministra Sasina na polecenie premiera – stwierdziła Krystyna Skowrońska z PO.
– Rząd miał obowiązek przygotować wybory 10 maja, nie było to nielegalne, bo było wszystko robione na rozporządzenie premiera – utrzymywał Czesław Hoc z PiS.