Jedziemy walczyć o szanse dla naszego zakładu. Wszystko jest. Jest inwestor, który chce włożyć całkiem solidne pieniądze, jest zgoda pozostałych wierzycieli, jest plan restrukturyzacyjny, są przepisy prawne, które pozwalają na restrukturyzację, która jest szansą dla naszego zakładu kluczowego tutaj w regionie. Niestety, “Solidarność” się wykruszyła z tego wyjazdu. To już nie jest związek zawodowy, to jest przybudówka partyjna - powiedział Piotr Semik.|
Mamy transparenty, flagi. Chcemy, krótko, żeby dzięsiątego była wypłata. Próbujemy rozmawiać, ale te rozmowy są… Trudno to nazwać rozmowami. Polega to na wymianie mejli z bankiem PKO BP