Członkowie grupy wyłudzali pieniądze od innych osób m.in. metodą „na policjanta CBŚ”. Metoda ta polega na tym, że sprawcy dzwoniąc do poszkodowanych podają się za funkcjonariuszy policji i prokuratorów rozpracowujących groźne grupy przestępcze. Wzbudzając w ten sposób zaufanie proszą o pomoc w akcji zatrzymania nieuczciwych pracowników banku. Rolą poszkodowanych jest przekazanie wypłaconych z banku lub posiadanych w domu pieniędzy i kosztowności osobie, która się po nie zgłosi lub pozostawienie ich w określonym miejscu.
Z ustaleń policjantów wynika, że grupa miała rozbudowaną strukturę, w której każdy pełnił określoną rolę, wykonując przypisane zadania. Wszystko wskazuje na to, że pieniądze pochodzące z przestępstw, po podziale zysków, transferowane były za granicę za pośrednictwem przekazów pieniężnych.
Według śledczych, podejrzani mogli wyłudzić od swoich ofiar ponad pół miliona złotych.