Policja w podwarszawskim domu opieki. „Sprawdzamy wszystkie doniesienia”

Wracamy do sprawy 91-letniej pani Wiesławy, która przebywała w podwarszawskim domu opieki. Właścicielka placówki, która nie dopuszczała rodziny do jakiegokolwiek kontaktu z seniorką i przejęła jej mieszkanie, usłyszała zarzuty oszustwa.

zdjęcie

– O 7 z minutami rano otrzymałam telefon od komendanta policji, że mogę przyjechać i odebrać ciocię z domu opieki – opowiada Beata Sikorska-Dutka, bratanica pani Wiesławy. I dodaje: – Weszłyśmy do pokoju, w którym ciocia przebywała. Leżała w łóżku pod kołdrą i oglądała telewizję. Warunki higieniczne pozostawiają wiele do życzenia. I zapach niezachęcający do przebywania tam w środku.

– Zatrzymane zostały dwie osoby – dyrektorka placówki i lekarka współpracująca z dyrektorką – mówi Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Bez kontaktu

Krewni pani Wiesławy czekali przez ponad rok, nie mogli odwiedzać swojej bliskiej, przebywającej w prywatnym domu opieki pod Warszawą. Jakikolwiek kontakt z 91-letnią kobietą skutecznie utrudniała właścicielka placówki, która w międzyczasie, w drodze umowy dożywocia, przejęła mieszkanie starszej kobiety. Krewni pani Wiesławy twierdzili, że do przejęcia nieruchomości, doszło nielegalnie, ponieważ cierpi ona na chorobę Alzheimera.

O tym, że seniorka nie mogła zawrzeć takiej umowy, był przekonany również lekarz neurolog, który ją diagnozował.

– Osoba z takimi zaburzeniami nie jest w stanie rozumieć dokumentów o charakterze notarialnym, prawnym. Tacy pacjenci nie mogą świadomie podejmować tego typu decyzji – mówi neurolog dr n. med. Jakub Sienkiewicz.

Po tym jak przez rok rodzina pani Wiesławy informowała o wszystkim prokuraturę i po emisji reportaży w Uwadze! w sprawie nastąpił przełom.
Według naszych informacji, wcześnie rano policjanci z nakazem prokuratorskim weszli jednocześnie do miejsca zamieszkania właścicielki domu opieki, która została zatrzymana oraz do prowadzonej przez nią placówki. Lekarka, która z nią współpracowała, w tym samym czasie również została zatrzymana.

– Obu kobietom zostały przedstawione zarzuty. Zarzuty oszustwa, to jest doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pokrzywdzonej, w postaci lokalu mieszkalnego o wartości około 750 tys. zł, jak również posłużenie się nierzetelnym zaświadczeniem lekarskim i wystawienie takiego zaświadczenia – mówi prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

„Niedożywienie, odwodnienie”

Po wejściu do placówki policji karetka zabrała panią Wiesławę do szpitala, gdzie lekarze ocenili stan jej zdrowia.

– Spędziłam z ciocią kilka godzin na SOR-ze. Rozpoznanie to wyniszczenie z niedożywienia – była odwodniona, dostała kroplówki z glukozy. Jest bardzo chudziutka – mówi Beata Sikorska-Dutka, krewna kobiety.

Stanem zdrowia pani Wiesławy powinna interesować się współpracująca z domem opieki lekarka. To ta sama pani doktor, która była obecna przy wymianie zamków w mieszkaniu pani Wiesławy tuż po przejęciu lokalu przez właścicielkę placówki.

– W dniu podpisania aktu notarialnego zostało przeprowadzone badanie lekarskie, które również miało potwierdzić to, że pokrzywdzona jest w stanie uczestniczyć w czynności urzędowej, podczas gdy nie była to prawda. Wystawiła ten dokument lekarz, która współpracowała z dyrektorką tej placówki – mówi prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

Na drugi dzień po postawieniu lekarce zarzutów chcieliśmy jeszcze raz z nią porozmawiać, aby między innymi zapytać, dlaczego doszło do tak drastycznego wyniszczenia zdrowia pani Wiesławy.

– Niestety, pani doktor nie będzie z państwem rozmawiać – usłyszeliśmy w placówce, gdzie przyjmowała.

91-letnia pani Wiesława przebywa teraz w nowym, wybranym przez rodzinę, domu opieki.

– Ciocia wymaga całodobowej opieki. Jest zagubiona, nie umie nawet kranu odkręcić. Ona potrzebuje zawsze, żeby ktoś się nią zajmował – mówi Beata Sikorska-Dutka. I dodaje: – Pani dyrektor zaordynowała odżywki dla cioci, żeby ją odżywić. I niestety też potwierdziła, to, o czym już wiedzieliśmy wcześniej, czyli ukąszenia po pluskwach.

W jednym z poprzednich reportaży pokazaliśmy zdjęcia przekazane nam przez byłą pracownicę domu opieki, w którym przez rok przebywała pani Wiesława. Ich autentyczność potwierdził pan Mirosław, który był podopiecznym w tej samej placówce. – Miałem pogryzione nogi, plecy i ręce – mówił mężczyzna.

Kontrolę w tamtejszym domu opieki przeprowadziła powiatowa stacja sanepidu. Kontrolerzy nie stwierdzili obecności insektów, ale znaleźli między innymi przeterminowaną żywność. Nie otrzymali też do wglądu dokumentacji dezynfekcji, deratyzacji i dezynsekcji.

– Tam panuje totalny bałagan, ponieważ nie było nawet dokumentacji medycznej – mówi krewna pani Wiesławy. I dodaje: – Ratownicy medyczni chcieli rozmawiać z pielęgniarką, ale opiekunka powiedziała, że w tym domu nie ma pielęgniarki. A zapytana, jakie ciocia przyjmuje leki, powiedziała, że nie wie, bo to pani doktor rozdaje leki.

– Skontaktowały się ze mną osoby, które zgłaszały mi dodatkowe zastrzeżenia w zakresie funkcjonowania tego domu opieki – mówi mec. Marta Lech, pełnomocniczka rodziny pani Wiesławy. I dodaje: – Zgłosiła się do mnie rodzina, której osoba bliska trafiła również do szpitala z tego domu opieki i w epikryzie było napisane, że była niedożywiona oraz odwodniona. Ta podopieczna domu opieki, w krótkim okresie po przewiezieniu do szpitala, zmarła.

– Prowadzone śledztwo porusza nie tylko wątki związane z dokonywanymi oszustwami. Prowadzone są czynności sprawdzające wszystkie doniesienia, które pojawiają się w tym śledztwie, które pojawiają się w tych aktach – zapewnia prokurator Skrzyniarz.

Wybrane dla Ciebie
Bliski Wschód na krawędzi. Izrael gotowy do uderzenia na Iran, decyzja po stronie Trumpa
Bliski Wschód na krawędzi. Izrael gotowy do uderzenia na Iran, decyzja po stronie Trumpa
Nie żyje "Hazardzista" ze Storage Wars. Tragiczne okoliczności śmierci Darrella Sheetsa
Nie żyje "Hazardzista" ze Storage Wars. Tragiczne okoliczności śmierci Darrella Sheetsa
"Na ryby" z kanistrami. Policjant po służbie udaremnił kradzież paliwa na budowie S6
"Na ryby" z kanistrami. Policjant po służbie udaremnił kradzież paliwa na budowie S6
Nielegalna hodowla ptaków w mieszkaniu. Policja zabezpieczyła chronione gatunki
Nielegalna hodowla ptaków w mieszkaniu. Policja zabezpieczyła chronione gatunki
Fikcyjne przeglądy i tysiące "widmo-samochodów". Rozbita grupa w Małopolsce
Fikcyjne przeglądy i tysiące "widmo-samochodów". Rozbita grupa w Małopolsce
Śmieciowy biznes pod lupą służb. 16 osób zatrzymanych w sprawie nielegalnych odpadów
Śmieciowy biznes pod lupą służb. 16 osób zatrzymanych w sprawie nielegalnych odpadów
Kulisy przetargów pod lupą CBA. Zatrzymania w sprawie korupcji przy zleceniach MSZ
Kulisy przetargów pod lupą CBA. Zatrzymania w sprawie korupcji przy zleceniach MSZ
Lotniczy kryzys nad Europą. Lufthansa Group odwoła tysiące rejsów przez drożejące paliwo
Lotniczy kryzys nad Europą. Lufthansa Group odwoła tysiące rejsów przez drożejące paliwo
Koniec odsiadki po aferze Amber Gold. Katarzyna P. na wolności, ale pod nadzorem do 2028 roku
Koniec odsiadki po aferze Amber Gold. Katarzyna P. na wolności, ale pod nadzorem do 2028 roku
Fałszywy "dyrektor" po luksusowe auto. Policja zatrzymała 23-latka przy odbiorze Bentleya
Fałszywy "dyrektor" po luksusowe auto. Policja zatrzymała 23-latka przy odbiorze Bentleya
Tesla przyspiesza z robotami. Czy "fabryka Optimusów" ruszy już teraz?
Tesla przyspiesza z robotami. Czy "fabryka Optimusów" ruszy już teraz?
Burza wokół mundialu 2026. Czy Iran straci miejsce na rzecz Włoch? Fakty i spekulacje
Burza wokół mundialu 2026. Czy Iran straci miejsce na rzecz Włoch? Fakty i spekulacje