Żyją w brudzie, wśród szczurów i robaków. Kierowniczka MOPS: Takie mamy czasy
Pan Andrzej i pani Wiesława to podopieczni sosnowieckiego MOPS-u, którzy żyją w warunkach urągających ludzkiej godności. – Nie mam sobie, ani swoim podopiecznym nic do zarzucenia – komentuje sprawę pani kierownik MOPS. W systemie od lat 63-letni pan Wiesław Morawiec samotnie mieszka w pustostanie, pełnym pluskiew i szczurów. Pół roku temu złamał nogę w trzech miejscach i od tamtej pory ma problem z poruszaniem się.