Do zdarzenia doszło w trakcie spaceru nastolatków po zamarzniętej tafli nieczynnego basenu. Po otrzymaniu zgłoszenia o wypadku na miejscu przybyli funkcjonariusze policji oraz jednostki ratowniczo-gaśniczej.
Jedną z osób wydobyli policjanci. Była to dziewczynka. Natomiast strażacy rozpoczęli poszukiwania drugiej osoby. Po około 15 osób udało się ją zlokalizować. Została ona wydobyta na brzeg i przekazana obecnemu na miejscu zespołowi ratownictwa medycznego - mówił st. kpt. Jacek Nowakowski ze straży pożarnej w Brzegu|
Głębokość w przeszukiwanej przez ratowników części basenu wynosi 1,5 metra wody. Sam akwen jest stosunkowo duży, w innych jego częściach jest głębiej. Szczęście w nieszczęściu, że do zdarzenia doszło na stosunkowo najpłytszej części
Czynności reanimacyjne na wyłowionym chłopcu trwały pół godziny. Został on następnie przewieziony do szpitala gdzie zmarł niemal godzinę po przyjeździe.