Piotr Żyła miał obdartą skórę na twarzy i zalał się krwią po groźnie wyglądającym upadku na skoczni w Wiśle.
Piotr Żyła zalał się krwią po groźnie wyglądającym upadku w pierwszej serii konkursu indywidualnego w Wiśle. Polak skoczył na odległość 119 metrów, ale popełnił błąd przy lądowaniu. Wskutek uderzenia o twardy zeskok 32-latek mocno zranił twarz. Żyła miał obdartą skórę na czole i policzkach