Śpiącego 35-latka zauważyli przechodnie, którzy wezwali policję. Jeden z pieszych otworzył auto i wyłączył silnik. Zabrał też kluczyki od samochodu.
Mężczyzna stracił prawo jazdy. Funkcjonariuszom tłumaczył, że tego dnia kupił kilka setek wódki. Pił kolejne butelki, kiedy jeździł z dziećmi po mieście. Po alkoholu przewoził też matkę, która jednak – jak twierdzi – nie wyczuła od niego alkoholu.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości i narażenie życia i zdrowia swoich dzieci 35-latkowi grozi do pięciu lat więzienia.