Według śledczych był kierowcą swojego kuzyna Miroslava Marczeka, który zastrzelił dziennikarza i jego narzeczoną. Marczek przyznał się do winy i został skazany na 23 lata więzienia.
Jan Kuciak i jego narzeczona Martina Kusznirova zginęli w lutym 2018 roku w miejscowości Velka Macza na południowym zachodzie Słowacji. Zbrodnia wywołała w kraju falę masowych demonstracji i doprowadziła upadku rządu premiera Roberta Fico.
Według oskarżycieli biznesmen Marian Koczner miał zlecić zabójstwo dziennikarza, piszącego o nim niepochlebne teksty. Miał zlecić śledzenie Kuciaka, a następnie przekazać pieniądze mordercom przez swoją bliską współpracowniczkę Alenę Zsuzsovą. Sąd nie uznał wersji prokuratury.
Kocznera skazano na karę grzywny w wysokości 5 tysięcy euro za nielegalne posiadanie amunicji, do czego przyznał się podczas procesu.
W trakcie odczytywania wyroku z sali rozpraw wyszli bliscy zamordowanych. Wyrok nie jest prawomocny.