Od 1 października paliwo na stacjach będzie inne. Kierowcy zwykle nawet tego nie zauważą

Zmiana pory roku oznacza nie tylko chłodniejsze poranki i konieczność przygotowania samochodu do jesieni. Od 1 października na polskich stacjach paliw zaczynają obowiązywać tzw. paliwa przejściowe, których parametry są dostosowane do większych wahań temperatury.

paliwopaliwo
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Nie chodzi przy tym o nowy rodzaj paliwa ani o konieczność wyboru innego dystrybutora. Zmiana odbywa się po stronie dostawców i stacji paliw, a jej celem jest zapewnienie prawidłowej pracy silników w okresie między latem a zimą.

Co zmienia się w dieslu?

W przypadku oleju napędowego najważniejszym parametrem jest temperatura zablokowania zimnego filtra, czyli CFPP. Określa ona, przy jakiej temperaturze w paliwie mogą zacząć wytrącać się kryształki parafiny utrudniające przepływ przez filtr paliwa.

Latem olej napędowy może mieć parametry odpowiednie dla dodatnich temperatur, ale jesienią potrzebne jest paliwo bardziej odporne na chłód.

Od 1 października do 15 listopada na stacjach dostępny jest olej napędowy przejściowy, którego parametr CFPP wynosi do -10 stopni Celsjusza. Ma to ograniczyć ryzyko problemów z układem paliwowym podczas pierwszych przymrozków.

Dla porównania paliwo letnie obowiązuje od 16 kwietnia do 30 września i ma CFPP na poziomie 0 stopni Celsjusza. Zimowy olej napędowy, dostępny od 16 listopada do końca lutego, powinien zachowywać odpowiednie właściwości do około -20 stopni Celsjusza.

Benzyna też zmienia parametry

W przypadku benzyny znaczenie ma przede wszystkim prężność par, czyli zdolność paliwa do odparowywania.

Latem paliwo nie może parować zbyt łatwo, ponieważ wysokie temperatury mogłyby sprzyjać powstawaniu tzw. korków parowych w układzie paliwowym. Jesienią i zimą sytuacja się odwraca – paliwo powinno łatwiej odparowywać, aby silnik sprawniej uruchamiał się przy niskiej temperaturze.

Benzyna przejściowa trafia do sprzedaży od 1 do 31 października. Jej prężność par mieści się w szerszym zakresie, dzięki czemu ma sprawdzać się zarówno podczas cieplejszych, jak i chłodniejszych dni.

Od listopada zaczyna obowiązywać benzyna zimowa, której parametry dodatkowo ułatwiają rozruch silnika podczas mrozów.

Kierowcy nie muszą nic robić

Dla użytkowników samochodów zmiana jest praktycznie niewidoczna. Nie trzeba opróżniać baku, zmieniać rodzaju paliwa ani wykonywać dodatkowych czynności.

Stacje paliw i dostawcy są zobowiązani do wprowadzania paliw o parametrach odpowiadających danej porze roku. Kierowca nadal tankuje ten sam rodzaj benzyny lub oleju napędowego, który przewiduje producent pojazdu.

Sezonowe dostosowanie paliw ma jednak duże znaczenie dla codziennej eksploatacji auta. W dieslach ogranicza ryzyko problemów z paliwem podczas mrozów, a w samochodach benzynowych pomaga zapewnić prawidłowy rozruch i pracę silnika przy zmieniających się temperaturach.

Choć kierowca nie zobaczy tej zmiany na pierwszy rzut oka, właśnie od 1 października zawartość dystrybutorów zaczyna być przygotowywana na pierwsze chłodne noce i nadchodzącą zimę.

Wybrane dla Ciebie