Z pożarem walczyło kilkudziesięciu strażaków. Ogień wybuchł pomiędzy domami rodzinnymi przy ulicy Szańcowej. Jego przyczyną najprawdopodobniej była awaria, w wyniku której ze skrzynki gazowej przy jednym z budynków pod dużym ciśnieniem wydobywał się gaz. Kiedy doszło do zapłonu, strażacy musieli najpierw dotrzeć do gazociągu a pogotowie gazowe zakręcić dopływ gazu, co wymagało rozkucia drogi. Dopiero wtedy udało się ugasić płomień.
W pożarze ucierpiały 4 osoby, w tym jedno dziecko, żadne z nich nie odniosło jednak poważnych obrażeń.