Skutery i szybkie łodzie postrachem na Mazurach. „Patent? Jak pan nie przyjdzie pijany to pan zda”
Brawura, popisy, hałas, duża prędkość i slalom między żaglówkami. Skutery i szybkie łodzie motorowe stają się postrachem na Mazurach. Zdobycie patentu sternika to czysta formalność. Według szacunków samorządów, na mazurskich jeziorach pływa latem ponad 20 tysięcy żaglówek. W ekspresowym tempie przybywa szybkich łodzi motorowych, w sezonie jest ich 12 tysięcy, a to rodzi konflikty z żeglarzami. Na jeziorach zaczyna być głośno i niebezpiecznie.