Najpierw zmarła Ania, rok później jej brat. Prokuratura: Dzieci zabił ojciec
Policjantom i prokuratorowi mówił, że pięciomiesięczny Tomek nie żyje, bo nieopatrznie wypadł mu z rąk. Martwą już małą Anię jego żona – rok wcześniej – znalazła w łóżeczku. Śledczy połączyli te sprawy, po dwóch latach nie mają już wątpliwości: według nich dzieci zabił ojciec.