Zapłaciłem wpisowe i kupiłem bilet na pociąg, by tu przyjechać. Powiedziałem, że nie wyjdę na podium, jeśli nie dostanę wygranych pieniędzy - tłumaczył Marokańczyk.
Po dotarciu na metę Elasri został zaproszony na podium, gdzie miał otrzymać puchar i medal. Mężczyzna odmówił. Na pierwsze miejsce “wskoczył” Dawid Kubiec, a na drugie – Sylwestr Lepiarz. – Polskim biegaczom odpowiada taki regulamin. Tacy zawodnicy ze zorganizowanych grup przyjeżdżają tu tylko po to, by zarobić pieniądze – przekonywał Kubiec. Trzecie miejsce zajmuje Rafał Czarnecki. Otrzymali oni nagrody pieniężne w wysokości 1100, 900 i 600 zł.