Jeżeli rząd wprowadza tak duże poluzowania dotyczące chociażby sklepów czy miejsc kultu religijnego, to nie widzimy powodu, żeby molo było dalej zamknięte, aczkolwiek będziemy monitorować sytuację - powiedziała Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu.
Jak jednak sugeruje, nadmorska promenada, która jest najważniejszą sopocką atrakcją turystyczną, może zostać powtórnie zamknięta, jeśli turyści nie będą zachowywać się odpowiedzialnie.