Można uznać, że ten wyrok jest słuszny – powiedziała Joanna Smorczewska z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, choć sąd nie zgodził się z oskarżycielem, że Jerzy R. znęcał się przed śmiercią nad 77-latkiem.
Sąd uznał jednak, że naraził swojego podopiecznego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co wymierzył mu jednostkową karę 3,5 roku pozbawienia wolności.
Skazany do winy się nie przyznawał. Twierdził, że wrzucił zwłoki do wody, bo taka była ostatnia wola zmarłego.