Metrowy wąż zbożowy pod prysznicem – elblążanin przeżył szok w własnej łazience
W piątkowy wieczór 6 marca 2026 roku mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Płk. Dąbka w Elblągu przeżył chwile grozy, jakiej nie spodziewał się we własnym domu. Po powrocie z pracy wszedł do łazienki i nagle stanął oko w oko z metrowym wężem, który spokojnie zwijał się pod prysznicem.
"Wcześniej, gdy wychodził z mieszkania, niczego podejrzanego nie zauważył" – relacjonują policjanci z Komendy Miejskiej w Elblągu. Zszokowany mężczyzna natychmiast wybiegł z łazienki i zadzwonił pod numer alarmowy 112.
Na miejsce błyskawicznie przyjechali funkcjonariusze, którzy po wejściu do mieszkania potwierdzili: w wannie faktycznie znajdował się wąż zbożowy (Pantherophis guttatus) – gatunek popularny w terrarystyce, całkowicie niegroźny dla człowieka, nieposiadający jadu. Zwierzę było spokojne i nie atakowało.
Wezwany na miejsce lekarz weterynarii bez problemu odłowił gada i zabezpieczył go w odpowiednim pojemniku. Wstępne ustalenia wskazują, że wąż najprawdopodobniej uciekł swojemu właścicielowi z sąsiedniego mieszkania i przedostał się do łazienki poszkodowanego przez kanał wentylacyjny lub rurę odpływową – takie przypadki zdarzają się w blokach z wspólnymi instalacjami.
Policja prowadzi teraz czynności wyjaśniające: ustala, do kogo należy wąż i czy jego właściciel dopuścił się zaniedbania, które mogło narazić innych mieszkańców na niebezpieczeństwo (choć w tym przypadku zagrożenie było minimalne). Na razie nie ujawniono, czy sprawa trafi do prokuratury.
Wąż zbożowy to jeden z najczęściej hodowanych węży w Polsce – łagodny, łatwy w utrzymaniu, osiąga zwykle 1–1,5 m długości. W naturze występuje w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych, od New Jersey po Florydę i Luizjanę.
Dla elblążanina wieczór skończył się wizytą techników, którzy sprawdzili instalacje w mieszkaniu, oraz ulgą, że "gość" okazał się nieszkodliwy. Mieszkańcy bloku żartobliwie komentują zdarzenie: "Lepiej wąż niż szczury… ale i tak sprawdzamy teraz każdą rurę dwa razy".
Policja przypomina: jeśli ktoś hoduje egzotyczne zwierzęta, powinien zadbać o solidne zabezpieczenie terrarium – bo ucieczka gada przez kratkę wentylacyjną to nie science-fiction, a całkiem realny scenariusz w blokach.