Legnica w ogniu! Seria podpaleń, 35-latek zatrzymany. Świadkowie ruszyli za sprawcą

Przez kilka dni mieszkańcy Legnicy żyli w niepokoju z powodu serii podpaleń, do których dochodziło w różnych częściach miasta. Ogień pojawiał się m.in. przy infrastrukturze energetycznej i telekomunikacyjnej, budynkach gospodarczych oraz prywatnych posesjach. Policjanci szybko połączyli kolejne zdarzenia i rozpoczęli poszukiwania osoby odpowiedzialnej za podpalenia.

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Do pierwszych zdarzeń doszło w minioną sobotę. W kolejnych dniach strażacy i policjanci interweniowali w związku z pożarami i próbami podpalenia różnych obiektów. Wśród nich znalazły się skrzynki zasilające maszt telekomunikacyjny, budynek gospodarczy ze znajdującymi się w nim instalacjami elektrycznymi i klimatyzatorem, drewniana stodoła, a także tuje posadzone wzdłuż ogrodzeń.

Podpalacz miał również zaatakować plandekę samochodu oraz kable i szafę elektryczną odpowiedzialne za zasilanie stacji masztu telekomunikacyjnego. Charakter zdarzeń sprawił, że policjanci potraktowali sprawę jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Kryminalni ustalili podejrzanego

Od początku funkcjonariusze prowadzili intensywne działania. Patrole otrzymały zadania związane z zabezpieczeniem miasta, natomiast policjanci pionu kryminalnego rozpoczęli pracę operacyjną. Analizowali informacje dotyczące kolejnych zdarzeń i sprawdzali osoby mogące mieć z nimi związek.

Ich działania doprowadziły do ustalenia 35-letniego mieszkańca Legnicy, który według zgromadzonych materiałów miał odpowiadać za serię podpaleń. Policjanci rozpoczęli przygotowania do jego zatrzymania.

Mężczyzna nie zamierzał jednak najwyraźniej zakończyć swojej działalności. W czasie, gdy funkcjonariusze wykonywali czynności zmierzające do jego zatrzymania, doszło do kolejnego podpalenia.

Świadkowie ruszyli za podpalaczem

Tym razem sprawca został zauważony przez świadków. Gdy mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia, świadkowie ruszyli za nim samochodami. Jednocześnie zawiadomili policję i przez cały czas przekazywali funkcjonariuszom informacje o kierunku jego ucieczki.

Dzięki temu policjanci mogli szybko namierzyć podejrzanego. Mundurowi pojawili się we wskazanym miejscu i zatrzymali 35-latka.

Funkcjonariusze przeszukali także jego mieszkanie. Znaleźli tam m.in. ubrania, w których mężczyzna miał być widziany w poprzednich dniach w rejonach, gdzie dochodziło do podpaleń.

"Przez chwilę miał władzę w mieście"

Jak przekazują policjanci, podczas czynności zatrzymany miał sprawiać wrażenie zadowolonego z tego, co zrobił. Mężczyzna miał powiedzieć, że "przez chwilę miał władzę w mieście".

35-latek ma zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty. Śledczy zamierzają również wystąpić do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania.

Policja podkreśla, że w zatrzymaniu podejrzanego bardzo ważną rolę odegrali świadkowie. Ich szybka reakcja, utrzymywanie kontaktu z funkcjonariuszami i przekazywanie informacji o położeniu mężczyzny pozwoliły na sprawne zakończenie pościgu.

Sprawa pokazuje również, jak istotna w przypadku serii niebezpiecznych zdarzeń jest współpraca mieszkańców ze służbami. Tym razem czujność świadków pomogła policjantom zatrzymać podejrzanego, zanim zdołał się oddalić.

Wybrane dla Ciebie