Już trzy kobiety zgłosiły, że zostały napadnięte w centrum Łodzi. Zarzuty dla 29-latka

Policja zatrzymała 29-latka, który podejrzany jest o napaść na trzy kobiety w poniedziałek (25.02) nad ranem w centrum Łodzi. Zaczęło się od studentki, która o napaści i kontrowersyjnej interwencji policji napisała w sieci.

zdjęcie
Podejrzany usłyszał zarzuty, które w dwóch przypadkach dotyczą usiłowania zgwałcenia, a w jednym naruszenia nietykalności cielesnej - poinformował Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej.

Studentka, która jako pierwsza zgłosiła napaść, zarzuca funkcjonariuszom, że nie udzielili jej pomocy. „Pani Policjantka przez radio informowała, że dziewczyna czuje się dobrze (mimo że wrzeszczałam, żeby mi pomogli), a Pan Policjant krzyczał na mnie, że zamiast robić sceny to może lepiej bym się wychyliła przez okno i wyglądała za sprawcą” – napisała na Facebooku (pisownia zgodna z oryginałem).

W swoim wpisie podkreśla, że chwilę po tym, jak napastnik odszedł, wezwała policję. Zaznaczyła, że na funkcjonariuszy czekała aż 25 minut. W tej sprawie toczy się odrębne śledztwo. Kopania poinformował, że kluczowe będą treści rozmów z dyspozytorem numeru 112.

Z relacji świadka, który był na miejscu zdarzenia wynika, że pokrzywdzona powiedziała, że napaść mogła mieć charakter seksualny. Nie wiemy, czy są to stwierdzenia, które dotarły do operatora CPR-u, czy już do pogotowia ratunkowego - powiedział Kopania.
Wybrane dla Ciebie