Jest to pierwszy taki przypadek w historii, gdzie były prezydent kraju odpowiada przed sądem karnym.
Oskarżenia dotyczą fałszowania dokumentów biznesowych w celu zatajenia nielegalnych wypłat. Trump, który ma 77 lat, może zostać skazany na maksymalnie cztery lata więzienia, choć eksperci spekulują, że realne jest również nałożenie kary finansowej.
Rozprawa, która ma trwać od sześciu do ośmiu tygodni, rozpoczęła się od wyboru ławy przysięgłych. Proces zbiega się z trwającą kampanią Trumpa na prezydenta, co dodatkowo potęguje napięcie polityczne w kraju.
Obrona Trumpa twierdzi, że zarzuty są politycznie motywowane, a sam Trump wielokrotnie skrytykował proces, nazywając go “polowaniem na czarownice”. Tymczasem, prokuratura utrzymuje, że przekręty finansowe były próbą “bezprawnego wywarcia wpływu” na wybory.
Nie tylko Michael Cohen, były prawnik Trumpa, ale i inne kluczowe postaci mają zeznawać w procesie, co może przynieść nowe, sensacyjne fakty. Świat polityki i prawo czekają na rozwój wydarzeń, który może nie tylko zaważyć na osobistych losach Donalda Trumpa, ale i na przyszłości politycznej sceny USA.