„To była najbardziej stresująca rzecz, jaką przeżyła w swoim życiu. Spędzi sylwestra z córkami. Nadal martwi się o męża i nie może doczekać, aż wróci do domu” - poinformowało źródło z otoczenia pary.
Mossimo Giannulli odbywa właśnie karę 5 miesięcy pozbawienia wolności. Małżeństwo w maju przyznało, że zapłacili pół miliona dolarów łapówki, by ich córki trafiły na kalifornijski uniwersytet.