PiS dzisiaj dowiedział się – po przedstawieniu naszego projektu – że wszyscy członkowie i członkinie klubu Lewicy głosowaliby przeciwko projektowi PiS-u, a za projektem swoim - wyjaśnił lider SLD Włodzimierz Czarzasty.
Lewica w swym projekcie chciała uzyskane środki z likwidacji limitu 30-krotności ZUS przesunąć “do najbardziej potrzebujących, którzy mają najniższe emerytury”, a nie – jak chciał PiS – do budżetu.
W projekcie Lewicy znalazła się też propozycja podwyższenia emerytury minimalnej do 1600 zł i wprowadzenie emerytury maksymalnej, która w pierwszym roku obowiązywania miałaby wynosić 15,6 tys. zł.
Ten projekt przywraca myślenie o emeryturach w kategorii solidarności społecznej - stwierdziła Magdalena Biejat z Lewicy Razem, która ma być sprawozdawczynią ustawy.