“Czwarta fala trwa, sądzę, że już od pewnego czasu, ale teraz przyspiesza i osiąga takie wartości zakażeń, jakie były na koniec września projektowane. Przypuszczaliśmy, że właśnie ok 20-25 września ta+magiczna liczba+tysiąc nowych zakażeń dziennie zostanie przekroczona -powiedział Sutkowski.
Podkreślił, że jest to “pandemia osób niezaszczepionych” ale wciąż “jesteśmy w dobrej sytuacji”. Jak stwierdził dr Sutkowski, jeszcze nie jest tak , że trzeba podnosić larum i bić w dzwony.
“Należy z jednej strony zachować umiar w ocenach, a z drugiej strony należy sobie powiedzieć, że to, iż dziś jest dobrze, nie znaczy, że będzie to trwało w nieskończoność”- powiedział lekarz.
Zapytany o to, czego można spodziewać w najbliższych tygodniach powiedział, że jego zdaniem “będziemy mieli narastającą falę potwierdzonych przypadków zakażeń, zwiększającą się liczbę hospitalizacji-niestety -zajętych łóżek respiratorowych”.
“Czwarta fala będzie rozkręcała. Myślę, że nie będzie to poziom, który wymagałby nadzwyczajnych środków choć być może regulację dotyczące osób zaszczepionych pomógłyby nieco i spowodowały lepszą frekwencję na szczepieniach”-ocenił lekarz.
Zaznaczył, że obostrzenia-jeśli zostaną wprowadzone-będą dotyczyły najpewniej osób niezaczepionych i będą wprowadzone regionalnie.
Jak wskazał, sytuacja zależy od regulacji, ale przede wszystkim “od nas samych”.