Problem jest jeszcze bardziej alarmujący, gdy okaże się, że i tak, Wojciech Hermeliński, czyli przewodniczący PKW, zmniejszył liczbę wymaganych urzędników o połowę. Ustawowy termin naboru chętnych już minął zaledwie kilka dni temu.
Kandydaci na urzędników wyborczych min. nie mogą pracować w swojej gminie – a za dojazdy nie zwraca się kosztów. Póki co Wojciech Hermeliński, ale i dyrektorzy delegatur zapewniają, że nieco ponad 2,5 tys. urzędników wystarczy…