ŚwiatCieśnina Ormuz w ogniu – Wyspy Normandzkie szykują się na droższy prąd i paliwo. Firmy energetyczne "pod lupą" monitorują ceny

Cieśnina Ormuz w ogniu – Wyspy Normandzkie szykują się na droższy prąd i paliwo. Firmy energetyczne "pod lupą" monitorują ceny

Konflikt na Bliskim Wschodzie, wywołany nalotami USA i Izraela na Iran, zaczyna odbijać się na portfelach mieszkańców Wysp Normandzkich. Firmy energetyczne z Jersey i Guernsey zapewniają, że bacznie obserwują gwałtowne wzrosty cen ropy i gazu, ale nie wykluczają konieczności korekty taryf, jeśli obecna niestabilność utrzyma się dłużej.

statek
statek
Źródło zdjęć: © zdjecie AI | redakcja ipolska24.pl

Iran ostrzegł statki przed korzystaniem z Cieśniny Ormuz – wąskiego przesmyku, przez który przepływa około 20% światowej ropy naftowej i znacząca część gazu ziemnego. Po zamknięciu lub poważnym ograniczeniu ruchu tankowców (wiele jednostek stoi na kotwicy w Zatoce Perskiej po atakach i groźbach Teheranu) ceny surowców energetycznych na światowych giełdach eksplodowały. W Wielkiej Brytanii hurtowa cena gazu osiągnęła we wtorek najwyższy poziom od trzech lat, a Brent crude przekroczył 80 dolarów za baryłkę.

Rzecznik Islands Energy Group (odpowiedzialnej m.in. za dostawy paliw i gazu na Jersey) przyznał, że ceny spot gazu stały się "bardzo niestabilne i znacząco wzrosły" od początku eskalacji. Firma podkreśla, że na bieżąco analizuje sytuację i "z niechęcią" będzie zmuszona rozważyć zmiany w strukturze cenowej, jeśli obecny skok utrzyma się przez dłuższy okres. "Monitorujemy rynek non-stop – nie chcemy obciążać klientów, ale nie możemy ignorować rzeczywistości" – podsumował przedstawiciel grupy.

Z kolei Guernsey Electricity uspokaja, że większość energii elektrycznej na wyspie importowana jest podmorskim kablem z kontynentu europejskiego poprzez sieć Channel Islands Electricity Grid. Dzięki długoterminowym kontraktom i zabezpieczeniom cenowym (hedging) firma zdołała uniknąć największych szoków w 2022 roku po inwazji Rosji na Ukrainę. "Naszym celem jest kupowanie energii po możliwie korzystnych i stabilnych stawkach – to pomaga amortyzować wahania na hurtowych rynkach i chronić lokalne taryfy" – wyjaśnił rzecznik spółki.

Mieszkańcy Wysp Normandzkich mogą jednak poczuć skutki pośrednio: droższy gaz i olej opałowy (już teraz notowany znacznie wyżej) przełoży się na wyższe rachunki za ogrzewanie, a rosnące ceny paliw na stacjach benzynowych uderzą w kierowców. Jeśli konflikt przedłuży się i Cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana, eksperci prognozują dalszy wzrost – nawet do 100 dolarów za baryłkę ropy, co oznaczałoby rekordowe ceny na pompach w całej Europie.

Na razie firmy energetyczne z Wysp zapewniają, że nie spieszą się z decyzjami o podwyżkach – ale "pod lupą" trzymają każdą zmianę notowań. W obliczu globalnego kryzysu energetycznego mieszkańcy Jersey i Guernsey mogą wkrótce zatęsknić za okresem względnej stabilności cen.

Cieśnina Ormuzbliski wschódusa

Wybrane dla Ciebie