Apel Rubia pojawił się w odpowiedzi na doniesienia irańskiej telewizji Press TV, która przekazała, że parlament Iranu zatwierdził propozycję zamknięcia Cieśniny Ormuz. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma jednak należeć do Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
"Jeśli Iran zdecyduje się na taki krok, będzie to działanie autodestrukcyjne – również dla własnej gospodarki" – ostrzegł Rubio w rozmowie z Fox News. Przypomniał też, że około 20% światowego eksportu ropy naftowej przepływa właśnie przez ten wąski przesmyk między Zatoką Perską a Morzem Arabskim, a zakłócenie tego szlaku może mieć globalne konsekwencje gospodarcze.
Po niedawnym amerykańskim ataku na irańskie instalacje nuklearne, ceny ropy poszybowały w górę. Ropa Brent chwilowo osiągnęła poziom 81,40 dolarów za baryłkę, by ostatecznie ustabilizować się w okolicach 78 dolarów — to wciąż o 1,4% więcej niż poprzedniego dnia. Eksperci, tacy jak Saul Kavonic z MST Financial, ostrzegają jednak, że sytuacja może się pogorszyć, jeśli napięcia będą nadal narastać.
Chiny, które w maju importowały ponad 1,8 miliona baryłek ropy dziennie z Iranu, pozostają głównym partnerem energetycznym Teheranu. Również inne azjatyckie potęgi – Indie, Japonia i Korea Południowa – w dużym stopniu polegają na dostawach ropy przepływającej przez Cieśninę Ormuz.
Analityczka rynku energii, Vandana Hari, w rozmowie z BBC podkreśliła, że Iran może więcej stracić niż zyskać na eskalacji. "Zamknięcie cieśniny mogłoby wywołać reakcję nie tylko ze strony USA, ale i sąsiednich państw Zatoki Perskiej, które mogłyby potraktować taki ruch jako akt wrogi wobec nich samych" – zaznaczyła.
Tymczasem Pekin krytycznie ocenił amerykańskie naloty, zarzucając Waszyngtonowi eskalację napięcia i apelując o powściągliwość. Ambasador Chin przy ONZ, Fu Cong, przestrzegł przed "podsycaniem ognia" i wezwał wszystkie strony do opanowania emocji. W podobnym tonie wypowiedziała się chińska gazeta rządowa "Global Times", która uznała działania USA za destabilizujące i nieodpowiedzialne.
Sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz jest dziś jednym z najbardziej zapalnych punktów geopolitycznych na świecie. Ewentualne zamknięcie tego szlaku mogłoby nie tylko wpłynąć na ceny paliw na całym globie, ale także doprowadzić do bezpośredniej konfrontacji mocarstw. Świat wstrzymuje oddech.