ŚwiatChaos w przestworzach Zatoki. Qatar Airways uruchamia loty ratunkowe z Maskatu i Rijadu – tysiące turystów próbuje uciec z płonącego Bliskiego Wschodu

Chaos w przestworzach Zatoki. Qatar Airways uruchamia loty ratunkowe z Maskatu i Rijadu – tysiące turystów próbuje uciec z płonącego Bliskiego Wschodu

Od czwartku katarski gigant lotniczy Qatar Airways wprowadza specjalne, ograniczone rejsy ewakuacyjne, które mają pomóc tysiącom podróżnych – głównie z Europy – wydostać się z krajów Zatoki Perskiej ogarniętych chaosem wojennym. Przewoźnik ogłosił to w mediach społecznościowych, stając się jedną z nielicznych linii, które w obecnej sytuacji oferują realną szansę na powrót do domu.

Qatar Airways p
Qatar Airways p
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Wszystko zaczęło się 28 lutego, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły zmasowane uderzenia na terytorium Iranu. Teheran odpowiedział falą odwetowych ataków rakietowych i dronowych – nie tylko na cele wojskowe, ale także na bazy amerykańskie oraz infrastrukturę cywilną i lotniska w sąsiednich krajach arabskich. Skutki były natychmiastowe: przestrzeń powietrzna nad znaczną częścią regionu została zamknięta, a ruch lotniczy – jeden z najbardziej intensywnych na świecie – praktycznie zamarł.

Największe huby transferowe, takie jak Dubaj, Abu Zabi czy Doha, padły ofiarą paraliżu. Według danych z portali śledzących loty (m.in. Flightradar24), tylko w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w pierwszych czterech dniach konfliktu odwołano ponad 21 tysięcy rejsów. Tysiące pasażerów – turyści, pracownicy zagraniczni, rodziny – utknęło w hotelach, na lotniskach lub w prowizorycznych schronieniach, nie mając możliwości kontynuowania podróży.

Qatar Airways, mimo że własne operacje z Dohy pozostają wstrzymane z powodu zamknięcia katarskiej przestrzeni powietrznej, znalazł rozwiązanie. Od czwartku (5 marca 2026) uruchamia limitowane loty specjalne z dwóch wciąż funkcjonujących lotnisk: Maskatu w Omanie oraz Rijadu w Arabii Saudyjskiej. Z Maskatu maszyny polecą bezpośrednio do Holandii (Amsterdam), Danii (Kopenhaga), Niemiec (Berlin), Wielkiej Brytanii (Londyn-Heathrow), Hiszpanii (Madryt) oraz Włoch (Rzym). Z Rijadu zaplanowano rejs do Frankfurtu w Niemczech.

Te ograniczone połączenia to obecnie jedna z najpewniejszych dróg ucieczki dla Europejczyków, którzy przedostali się lądem lub innymi sposobami do Omanu i Arabii Saudyjskiej – krajów, których przestrzeń powietrzna ucierpiała najmniej i nadal umożliwia operacje cywilne. Rządy wielu państw UE (w tym Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Włochy) już wcześniej organizowały czartery i wojskowe transportowce, ale teraz Qatar Airways daje szansę szerszej grupie pasażerów.

Sytuacja pozostaje jednak ekstremalnie niestabilna. Konflikt wchodzi w kolejny tydzień, a zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Katarem, Bahrajnem, Kuwejtem czy częściowo nad ZEA mogą się przedłużyć. Ceny biletów na nieliczne dostępne rejsy poszybowały w górę, a wiele osób decyduje się na wielogodzinne przejazdy autobusami do Omanu, byle tylko dotrzeć do działającego lotniska.

Dla milionów ludzi, którzy traktowali Bliski Wschód jako bezpieczny punkt tranzytowy między Europą a Azją, ostatnie dni stały się koszmarem. Qatar Airways – mimo własnych trudności – wysyła jasny sygnał: jest jeszcze okno na ratunek, ale trzeba działać szybko. W regionie, gdzie niebo płonie, każdy startujący samolot to dziś mały cud.

katarQatar airwaqysdubaj

Wybrane dla Ciebie